Wywiad dla portalu www.luteranie.net z p. Bogdanem Ścibutem i

p.Ireneuszem Pająkiem z Grupy Rekonstrukcji Historycznej

„Beskidy”.


Rozmawia Robert Szmigielski


W internecie dostępny jest ponad 14 minutowy film nagrany przez Grupę Rekonstrukcji Historycznej „Beskidy” poświęcony pamięci żołnierzy NSZ dowodzonych przez Henryka Flamego „Bartka”, którzy walczyli na Podbeskidziu z sowieckim okupantem. Kiedy i z jakiego powodu narodził się pomysł powstania G R H „Beskidy”? Jakie stawiają sobie Państwo cele i jakie wymagania kandydatom pragnącym znaleźć się wśród Państwa?


Ireneusz Pająk – dowódca GRH „Beskidy”:


GRH „Beskidy” powstała w październiku 2013 roku. Skupiła w swych szeregach ludzi, którzy pragną zachować i przekazać testament podziemia niepodległościowego. Zdawaliśmy sobie sprawę, jak ogromny jest brak wiedzy historycznej wśród naszego społeczeństwa. Jak niewielu ludzi zna historię ostatniego powstania antykomunistycznego. Jak niewielu, szczególnie młodych ludzi słyszało o Żołnierzach Wyklętych. Chcieliśmy coś zrobić, by tę wiedzę o naszych bohaterach przybliżyć.
Grupa Rekonstrukcji Historycznej jest świetną formą by w nowoczesny i atrakcyjny sposób trafić z tą historią do ludzi.
Celem naszej grupy jest zatem przybliżenie historii Polskiego Państwa Podziemnego, a w szczególności losy tych najwytrwalszych w walce o naszą wolność – Żołnierzy Wyklętych. Używamy różnych środków, by ten cel osiągnąć. Uczestniczymy i organizujemy różne uroczystości rocznicowe, marsze patriotyczne, wykłady, prelekcje. Włączamy się w akcje charytatywne oraz kręcimy krótkie filmy o tematyce historycznej. Ściśle współpracujemy ze Związkiem Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych Okręg Podbeskidzie. Staramy się jednocześnie podnieść poziom umiejętności obronnych naszych członków, by móc być przydatnymi dla obrony kraju. Organizujemy wyjazdy na strzelnice, ćwiczymy musztrę oraz podstawową taktykę wojskową. By dołączyć do grupy, trzeba spełnić kilka warunków. Przede wszystkim starać się żyć zgodnie z wartościami: Bóg, Honor i Ojczyzna. Trzeba szanować wiarę chrześcijańską, polską tradycję, kulturę i oczywiście historię. W grupie panują przyjacielskie relacje, o co w szczególności dbamy. Wszystkich chętnych zapraszamy na naszą stronę na Facebooku — GRH Beskidy, gdzie można bliżej przyjrzeć się naszej działalności.


Na Śląsku Cieszyńskim – terenie w znacznym stopniu zamieszkałym przez ewangelików – znane są postacie Emila Ruśnioka oraz Pawła Heczki – żołnierzy Armii Krajowej wyznania ewangelickiego, którzy w oddziale „Wędrowca” walczyli z sowieckim okupantem. Jakie były relacje między zgrupowaniem NSZ dowodzonym przez Flamego a żołnierzami „Wędrowca”, wokół którego grupowali się żołnierze wyznania ewangelickiego?


Bogdan Ścibut – koordynator programu badawczego „Powinniśmy wracać po swoich”:


Ci żołnierze znali się z konspiracji z czasów II wojny światowej. Ufali sobie, generalnie walczyli o ten sam cel: o wolną i suwerenną Polskę. Po rozbiciu oddziału KWP, pozostali na wolności żołnierze dołączyli do oddziałów NSZ dowodzonych przez Henryka Flame „Bartka”. Między innymi byli w grupie Stanisława Włocha „Lisa”. Dopracowujemy pieczołowicie losy kilku dzielnych partyzantów – ewangelików, by na ich przykładzie zilustrować złożoność wyborów, przed którymi stanęli wraz ze swymi rodzinami, lecz i po to, by pełniej wydobyć jednoznaczną deklarację ich związku z polskością. Obecność ewangelików w polskich konspiracyjnych formacjach narodowych datowała się na Śląsku Cieszyńskim na sam początek konspiracji wojskowej jesienią 1939 roku.


Do najbardziej znanych wydarzeń należy zajęcie przez zgrupowanie NSZ Wisły w dniu 3 maja 1945 roku. Jak wkroczenie do miasta oddziałów podziemia niepodległościowego, wiernych Rządowi RP w Londynie zostało przyjęte przez mieszkańców Wisły?


3 maja 1946 r. w Wiśle, obok mieszkańców było wielu turystów. Warto pamiętać, że w pierwszych latach II wojny światowej spośród mieszkańców Wisły, jako Polacy zadeklarowało się 255 osób na 7043 mieszkańców podlegających spisowi przez DVL. Większość wybrała wpis na DVL jako Ślązacy. Zatem komunistyczna administracja była tu po wojnie panem życia i majątku na podstawie swoich dekretów z 1944 roku. Zbrojni w miejscowości to zawsze lęk dla cywilnej ludności. Lęk o życie, niepokój o posiadany, często niewielki majątek. Cieszyli się z defilady Ci, którzy chcieli wolnej od sowieckiej dominacji Polski. Wielu przyglądało się z obojętnością. Z niechęcią i obawą ci, którzy służyli władzom komunistycznym, zwłaszcza funkcjonariusze PPR, UBP, ORMO i niektórzy z MO. Defilada wzbudziła jednak powszechne zaciekawienie. Partyzanci byli dobrze uzbrojeni i umundurowani.


Bardzo istotną sprawą jest poszukiwanie i odnalezienie, a następnie wydobycie z dołów śmierci poległych w walce z Armią Czerwoną, NKWD, UB, oraz straconych, zamordowanych przez komunistów żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych. Proszę opowiedzieć, na czym polega idea i przesłanie projektu „Powinniśmy wracać po swoich”?


Polega na solidnym dokumentowaniu losów poszczególnych osób, sumiennym odtwarzaniu przebiegu zdarzeń, zestawieniu faktów i poddawaniu ich publicznej weryfikacji. Wreszcie identyfikacji osób na fotografiach, rozdzielaniu bohaterów i zdrajców. Kto ciekaw całości zapraszamy na www.nsz.beskidy.pl


Na jakim etapie są prace w okolicach Grodkowa, na Opolszczyźnie, gdzie jak wiele na to wskazuje, zamordowani zostali żołnierze antykomunistycznego podziemia ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”?


To pytanie do prof. Szwagrzyka. Z tego co wiemy, w kwietniu bieżącego roku zaplanował kolejny etap poszukiwań w okolicy Grodków – Barut. My koncentrujemy się na badaniach archiwalnych – ustaliliśmy rzeczywistą ilość zamordowanych oraz na ustalaniu imiennej listy sprawców i ofiar, a także gromadzeniu materiału genetycznego do porównań.


Czy Państwa zdaniem obecny Rząd prowadzi jakąś konsekwentną politykę historyczną mającą na celu upamiętnienie żołnierzy Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych walczących w latach 1943 – 1963 z sowieckim okupantem i komunistyczną agenturą?


Obecny rząd prowadzi konsekwentną politykę „wielkiej, narodowej amnezji”, która obejmuje zmiany w programie nauczania eliminujące nauczanie historii najnowszej. Korzenie wielu osób z kręgów obecnej władzy tkwią rodzinnie w środowisku polskich komunistów, czynnie wspierających Sowietów od 1940 roku i uczestniczących w szeroko rozumianych represjach wobec polskiego podziemia niepodległościowego od 1944 roku. Młodzi ludzie wyczuwają jednak doskonale, że nie sposób łączyć tradycji zdradzonego i zdrajcy, zamordowanego i mordercy, okradzionego i złodzieja. Młoda Polska nawiązuje do postaw Polski niepodległej.


Czy według Państwa, w świetle braku jasnego, klarownego i symbolicznego zerwania z sowiecką przeszłością przez III RP, – czego dowodem był pogrzeb Jaruzelskiego, ochrona sowieckich zdrajców przed sądami lub przez Sądy III RP, a w sferze symbolicznej renowacja pomników sowieckich oraz ich ochrona policyjno – prawna, jak ma to miejsce np. w Warszawie, Grajewie, Sławnie, Szczecinie – ta walka o prawdę o bohaterach niepodległości ma sens? Co według Państwa należy robić by tę walkę my, jako kolejne pokolenie Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych wygrać?


Bogdan Ścibut:


Proszę przyjrzeć się koszulkom wielu uczniów szkół ponadpodstawowych. Zobaczyć hołd bohaterom składany z dumą na polskich stadionach piłkarskich. Dzięki wieloletniej pracy Instytutu Pamięci Narodowej i wielu środowisk naukowych i dziennikarskich, działalności pasjonatów, wygrywamy z postkomunistami walkę o polską tożsamość.
Pomniki poległych żołnierzy sowieckich winny stać na cmentarzach. Z kolei na pomniki wychwalające zniewolenie nie ma zgody.
By doprowadzić testament Polskiego Państwa Podziemnego do finału, trzeba go po pierwsze przeczytać. Jest tam duch narodu doświadczonego, ale dumnego i takiego, który nigdy nie zaprzestaje walki o własną, niepodległą Ojczyznę. Pełnego odczucia tej dumy i konsekwentnej pracy na rzecz dobra własnego i narodowej wspólnoty nam życzę.


e-mail: projekt@nsz.beskidy.pl

 

 


Apel

 

Wraz z koordynatorami projektu „Powinniśmy wracać po swoich”, członkami GRH „Beskidy” oraz żołnierzami Armii Krajowej i Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowań partyzanckich NSZ dowodzonych przez Henryka Flamego „Bartka” z terenu Podbeskidzia — zwracamy się z apelem do osób posiadających wiedzę na temat historii zgrupowania, losu poległych w walce poszczególnych żołnierzy, miejsc straceń, pochówku, osób i rodzin ich wspomagających o kontakt z koordynatorami projektu.

Państwa pomoc jest niezbędna do zakończenia projektu.

Za wszelką pomoc gorąco dziękujemy!

 

Zespół www.luteranie.net oraz luteranie konserwatywni